
No tak, naiwność, bo jak inaczej nazwać to co zrobiłam. No tak, owszem ligustr daje ładny kolor w garnku, ale gdyby jeszcze ten kolorek chciał zostać na przędzy...
Mimo wszystko miałam nadzieję na bardziej jagodowy kolor chociaż trochę podobny do tego co daje np. dziki bez, a tu wyszło co wyszło... czyli jakiś seledyn.